SOS w Międzyrzecu Podlaskim!

SIATKARSKI OŚRODEK SZKOLNY KLASA 6 MIĘDZYRZEC PODLASKIZapraszam serdecznie trzecie klasy szkoły podstawowej na zajęcia z piłki siatkowej w środy i piątki od godz. 16.30 do 18.00 na hali SP-3 ul. Leśna 2.
Celem zajęć sportowych jest nabór uczniów do grupy chłopców w SIATKARSKIM OŚRODKU SZKOLNYM w Międzyrzecu Podlaskim na rok szkolny 2020/2021.
Od najbliższych wakacji w SOS klub UKS 3 reaktywuje organizację siatkarskich obozów nad morzem. Niebawem szczegóły oraz zapisy.
Konrad Karwowski tel. 698 665 435.

Gwarantujemy po utworzeniu grupy od 01 września 2020 roku nieodpłatnie:
– stroje sportowe SOS i wyjazdy na turnieje siatkarskie.

Z wyrazami szacunku. Wojciech Więckowski tel. 609 323 866.



Utworzona klasa szósta SIATKARSKIEGO OŚRODKA SZKOLNEGO
w ZPO nr 3 Międzyrzec Podlaski:

◊ dziewczęta
– Zuzanna Mróz (rocznik 2007),
– Julia Hryciuk (2007),
– Aleksandra Marciniuk (2007),
– Amelia Cisak (2007),
– Maja Kułak (2007),
– Izabela Jeleszuk (2007),
– Maria Stefaniuk (2007),
– Martyna Chibowska (2007),
– Klaudia Szyndler (2008),
– Oliwia Daniluk (2008),
– Urszula Storska (2008),
– Maja Jańska (2008),
oraz skautki
– Martyna Hryciuk (2007),
– Alicja Kołodziejczyk (2007).
Trener Wojciech Więckowski

◊ chłopcy
– Wiktor Daniluk,
– Marcel Domański,
– Szymon Dragun,
– Maciej Grzeszyk,
– Mariusz Kurczyński,
– Jan Matejuk,
– Bartosz Mikołajczuk,
– Igor Mikołajczuk,
– Mikołaj Nestorowicz,
– Mateusz Parafiniuk,
– Igor Pękała,
– Dominik Wasiluk,
– Kacper Wypych,
– Maciej Złotkowski.
Trener Zbigniew Bernat.

FOTO: PIOTR OLEJARNIK – KOORDYNATOR SOS


SIATKARSKI OŚRODEK SZKOLNY KLASA 6 MIĘDZYRZEC PODLASKI


OCZKO W GŁOWIE SIATKARSKICH OŚRODKÓW SZKOLNYCH


W tym roku szkoły średnie zetknęły się z tzw. „podwójnym rocznikiem” – Ta sytuacja może być problematyczna dla placówek ze względu na organizację zajęć. Z punktu widzenia sportowego nie ma aż takiego znaczenia, bo my kategoryzujemy uczniów według roczników. Nas dosięga inny problem… – mówi Zbigniew Krzyżanowski, Szef Wyszkolenia Programu Siatkarski Ośrodków Szkolnych.

Siatkarskie Ośrodki Szkolne to program Polskiego Związku Piłki Siatkowej dedykowany czterem typom szkół: szkołom mistrzostwa sportowego, szkołom z klasami mistrzostwa sportowego, szkołom sportowym i szkołom z klasami sportowymi – Nasz program z założenia skierowany jest do klas, które realizują określoną liczbę godzin wychowania fizycznego. W przypadku szkół podstawowych są to cztery godziny programowe i sześć godzin dodatkowych, natomiast w liceum mówimy o trzech godzinach wpisanych w program i siedmiu lekcjach ponadprogramowych – wyjaśnia Zbigniew Krzyżanowski, Szef Wyszkolenia Programu SOS – Naszym celem jest indywidualna praca z uczniami, ponieważ wiemy, że w trakcie lekcji szkolnych nie jest to możliwe i nauczyciele koncentrują się na całej grupie. Dodatkowo dzięki takiemu rozwiązaniu wychodzimy naprzeciw uczniom z innych szkół, nieobjętych programem, którzy jako „skauci” dołączają na nasze zajęcia – dodaje.

Poza wymaganą liczbą zajęć wychowania fizycznego placówka objęta programem SOS musi także współpracować z klubem patronackim, który pozwoli uczniom sprawdzić zdobytą wiedzę w praktyce. Siatkarski klub ma być gwarantem zweryfikowania umiejętności w rozgrywkach ligowych, a więc sam musi być ich uczestnikiem –  Po stronie szkoły leży szkolenie, po stronie klubu zaś rywalizacja i zapewnienie rozgrywek – uzupełnia Zbigniew Krzyżanowski.

Mocnym punktem Siatkarskich Ośrodków Szkolnych jest wykwalifikowana kadra pedagogiczna. Każdy z nauczycieli-trenerów musi posiadać stopień trenera lub specjalizację trenerską, a także być zatrudniony przez współpracujący ze szkołą klub. W ten sposób pracuje ze swoimi zawodnikami lub zawodniczkami nie tylko w szkole, ale także w przedsionku profesjonalnej siatkówki – młodzieżowych drużynach – Unikamy dzięki temu sytuacji, w której trener nie jest zainteresowany swoimi podopiecznymi poza godzinami pracy w szkole, a więc w trakcie rozgrywek klubowych – wyjaśnia nasz rozmówca.

Okazuje się jednak, że nawet najlepiej przemyślany projekt musi wyjść naprzeciw nieoczekiwanym niedogodnościom. Tymi jest z pewnością problem „podwójnego rocznika”, związany z likwidacją gimnazjów w Polsce – Ta sytuacja może być problematyczna dla placówek ze względu na organizację zajęć. O tym jednak na pewno więcej wiedzą nauczyciele i dyrektorzy szkół. Z punktu widzenia sportowego ta zmiana nie ma aż takiego znaczenia, bo my kategoryzujemy uczniów według roczników i już niejednokrotnie łączyliśmy w ramach zajęć dwie klasy. Nas dosięga inny problem…- przyznaje Zbigniew Krzyżanowski – Program SOS z założenia dedykowany był przede wszystkim szkołom gimnazjalnym, bo ta młodzież była najbardziej elastycznym tworzywem do pracy. Nawet jeśli do pierwszej klasy gimnazjum trafiały dzieci niespecjalnie usportowione, to w wieku 13 lat te braki szybko dało się nadrobić. Teraz dzieci trafiają do nas niejako dwa lata później – przyznaje szef wyszkolenia SOS. Powód takiej sytuacji jest jasny – mało który rodzic decyduje się na przenoszenie dziecka do innej szkoły w trakcie danego cyklu dydaktycznego, tłumacząc to przyzwyczajeniem ucznia do stylu nauki w danej placówce i zawiązanymi tam przyjaźniami. W konsekwencji naturalny transfer młodzieży po sześciu latach nauki w szkole podstawowej teraz wydłużył się o kolejne dwa lata. W niektórych przypadkach na nadrobienie sportowych zaległości może być za późno – Ten problem będzie pokutował jeszcze wiele lat, do czasu, w którym podstawówki wypracują sobie taką renomę, że rodzice będą traktować je w pewnym sensie jak szkoły sportowe pierwszego wyboru i będą zdecydowani na to, że ich dziecko od najmłodszych lat poświęci się siatkówce.

Jak sobie więc z tym radzić?

– Naszym oczkiem w głowie naturalnie stały się teraz szkoły podstawowe. Zyskaliśmy pełne wejście do podstawówek i możemy myśleć o profesjonalnym rozwoju siatkówki już nawet od pierwszej klasy. Chcemy przeznaczać większą część naszych finansów na te placówki, stworzyć jak najlepszy system naborów dzieci do klas, tak aby nasza praca była jeszcze efektywniejsza. Wierzymy, że dzięki temu uda nam się wychwytywać zdolną młodzież na jak najwcześniejszym etapie, szkolić ją profesjonalnie od samego początku i w przyszłości cieszyć się z jej sukcesów.

Źródło: pzps.pl/ Anna Daniluk


SOS – SPÓJNIE I WSZECHSTRONNIE. ROZMOWA Z KRZYSZTOFEM FELCZAKIEM

Program Siatkarskich Ośrodków Szkolnych to ogromne wsparcie w działalności szkoleniowej w siatkówce młodzieżowej w Polsce. Korzystają na tym zarówno prowadzące szkolenie szkoły jak i kluby. O tym, jak praca w SOS-ach łączy się ze szkoleniem w klubach rozmawialiśmy z Krzysztofem Felczakiem, koordynatorem regionalnym programu SOS i trenerem MOS Wola Warszawa.

Zmiana jakościowa w porównaniu z czasami „przed programem” jest zasadnicza: – Trzeba zdać sobie sprawę, że dziś większość naszych klubów szkolących młodzież prowadzi szkolenie w oparciu o klasy siatkarskie w szkołach. Kluby prowadzące szkolenie na poziomie młodzika współpracują ze szkołami podstawowymi. Te prowadzące szkolenie w starszych kategoriach, do juniora, a czasem i dalej, grając w drugich ligach, szkolą w oparciu o klasy siatkarskie w liceach. Często korzystają z formuły klas czy szkół mistrzostwa sportowego, gdzie budżet godzinowy jest większy i wynosi nie 10, a 16 godzin sportowych dla grupy – mówi trener Felczak.

Elementem niespotykanym wcześniej w szkoleniu – można stwierdzić, że ewenementem – jak mówi trener Felczak, jest uwzględnienie w programie SOS szkolenia indywidualnego zawodniczek i zawodników, na które podkreśla, że zwykle brakowało nie tylko czasu, ale i formalnych możliwości by zająć się pojedynczymi zawodnikami czy zawodniczkami. – Teraz, w SOS w zależności od potencjału grupy ma ona przyznane nawet do sześciu godzin zajęć indywidualnych. Na takie zajęcia, na przykład poranne w planie szkolnym, przychodzą zawodnicy pojedynczo lub w małych grupach, npwedług specjalizacji boiskowej. Dzięki temu mają możliwość pracy nad detalami techniki siatkarskiej i w komfortowych warunkach mogą szlifować elementy istotne dla młodego siatkarza. Wieczorem, na zajęciach szkolnych lub klubowych  trener może pracować nad „zadaniami globalnymi”, współpracą elementów gry czy taktyką itd. I tak w spójną całość można ułożyć dzienny program szkolenia siatkarek i siatkarzy, z połączenia trzech elementów systemu: szkoły, SOS i klubu.

Aktualnie można powiedzieć, że program SOS obejmuje większość ośrodków szkolących młodzież w Polsce. Coraz większa liczba siatkarek i siatkarzy odczuwa wsparcie naszego projektu. Zajęcia sportowe najczęściej prowadzi ten sam trener, który dba o spójność szkolenia na zajęciach klasy sportowej, SOS i w klubie. – Taka sytuacja jest najbardziej pożądana. Nastąpiło zwiększenie liczby treningów a także podniesienie jakości pracy w stosunku do „tradycyjnego” wcześniej obowiązującego modelu szkolenia, gdzie zajęcia siatkarskie odbywały się tylko popołudniami w klubie. Dzięki temu podopiecznymi można zająć się w bardziej wszechstronnie.

SOS to wsparcie nie tylko w zakresie samego szkolenia, ale także sprzętu sportowego, trenażerów, strojów, filmów i wydawnictw. Do tego dochodzą jeszcze organizowane przez SOS kampy, konsultacje, testy, know-how i szkolenia dla trenerów. – Niebagatelną chyba sprawą jest też prestiż, z jakim wiąże się dla trenera udział w tym projekcie. Jest bardziej zauważony i doceniony na forum szkoły, a także na poziomie samorządu. Łatwiej mu w związku z tym różne inicjatywy organizować, pokazywać i nagłaśniać – dodaje trener Felczak, który sam przez wiele lat pracował w szkole: – Gdyby ktoś wówczas przyszedł do mnie z takim projektem, to myślę, że byłbym bardzo szczęśliwym młodym trenerem, który dostałby do ręki atrybuty takie, jakie były właściwe w klubach zawodowych: dodatkowe godziny, sprzęt siatkarski i do szkolenia motorycznego, fizjoterapeuta odwiedzający szkołę, kontakt z lekarzem specjalistą, ubezpieczenie dzieci – czyli mnóstwo korzyści, które porządnie zorganizowany program oferuje.

Wyniki szkolenia widać w przeglądzie najlepszej młodzieży na zawodach, m.in. Ogólnopolskich Olimpiadach Młodzieży, Turniejach Nadziei Olimpijskich i ogólnopolskich Turniejach Talentów. Powody do zadowolenia mają również oba SMS-y PZPS. Od dwóch lat pod egidą SOS rozwija się też nabór i szkolenie kadr narodowych w kategoriach U16 i U17. Minionego lata reprezentacja chłopców, pod egidą SOS i z „SOS-owym” sztabem szkoleniowym zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy minikadetów.

Źródło: pzps.pl/ Filip Grądek

 


Wspierają nas:
– Gazeta „Wspólnota Międzyrzecka”,
– Miasto Międzyrzec Podlaski,
– Radny Miasta Międzyrzec Podlaski Konrad Karwowski.